You are here
Home > Europe Football News > Jagiellonia – Wisła Płock. Nafciarze nie ułatwią zadania, bo sami grają o historyczny wynik

Jagiellonia – Wisła Płock. Nafciarze nie ułatwią zadania, bo sami grają o historyczny wynik


Jakub Laskowski


Kurier Poranny


Aktualizacja:


Kurier Poranny

Piotr Wlazło (z prawej) przyznaje, że Wisła Płock jest niewygodnym rywalem

Piotr Wlazło (z prawej) przyznaje, że Wisła Płock jest niewygodnym rywalem ©Karolina Misztal

Pełny stadion w takich meczach pomaga, a nie paraliżuje. Obiecuję, że w niedzielę damy z siebie wszystko i postaramy się sprawić prezent naszym kibicom – zapowiada Piotr Wlazło, pomocnik Żółto-Czerwonych.
Piotr Wlazło (z prawej) przyznaje, że Wisła Płock jest niewygodnym rywalem

Piotr Wlazło (z prawej) przyznaje, że Wisła Płock jest niewygodnym rywalem ©Karolina Misztal

By ekipa Ireneusza Mamrota mogła cieszyć się z historycznego złota, potrzebne są do spełnienia dwa warunki. Podstawowym jest oczywiście wygrana białostockiego zespołu nad Wisłą Płock, której motywacji w ostatnim meczu sezonu nie powinno zabraknąć.

– Wisła pokazała, że jest silną drużyną w poprzednim meczu w Białymstoku. Ten sezon jest dla tego zespołu wyjątkowy, bo najlepszy w historii klubu. Nafciarze nie ułatwią nam zadania w walce o mistrzostwo Polski, gdyż liczą się w grze o europejskie puchary. To paradoksalne, ale wywalczenie czwartego miejsca byłoby dla płocczan ogromnym sukcesem, a jego brak dużą porażką – uważa Wlazło.

‘ +
”,
szablonReklama: ‘sponsorowane‘,
ile: 1
});

Zanim 28-latek trafił do Jagi, przez pięć sezonów bronił barw właśnie płockiej ekipy. W drużynie Jerzego Brzęczka wciąż pozostało wielu jego kolegów.

– Przed wcześniejszym meczem dużo z nimi rozmawiałem i wiadomo jak to się skończyło – uśmiecha się Wlazło. – Tym razem nie dzwonię i nie pytam, bo wiem z jakim zamiarem tutaj przyjadą – dodaje.

Wisła liczy w Białymstoku na komplet punktów, który da jej pewne prawo gry w eliminacjach Ligi Europy. Płocczan z pewnością cieszy fakt, że w ostatnim czasie stolica Podlasia jest dla nich gościnnym miejscem. Po powrocie do elity Wisła dwukrotnie pokonała Jagę na jej boisku.

– Trudno mi to wyjaśnić, ale ten zespół ma chyba jakiś patent na Jagiellonię. Najwyższy czas, żebyśmy przełamali tę serię w tak ważnym meczu – przyznaje nasz rozmówca.

Wlazło, zgodnie z powszechną opinią, za największy atut Wisły uznaje stałe fragmenty gry.

– Nie będę oryginalny, jeśli powiem, że trzeba na nie bardzo uważać. Musimy się wystrzegać głupich fauli przed własnym polem karnym. Wisła ma wykonawców do takiego grania. To Semir Stilic, Dominik Furman czy Konrad Michalak – wylicza nasz rozmówca.

Medal, który Wlazło odbierze po niedzielnym meczu, będzie jego premierowym w ekstraklasie. Według pomocnika Jagi, niezależnie od tego, czy będzie tytuł mistrzowski, czy drugie miejsce, powody do zadowolenia w obozie Żółto- Czerwonych powinny być ogromne.

– Jestem dumny z bycia częścią tej drużyny i cieszę się z pewnego wicemistrzostwa. Jeszcze kilka lat temu nawet nie marzyłem o takim sukcesie. Ale zrobimy wszystko, żeby zgarnąć złoty krążek. Kibice w Białymstoku marzą o pierwszym tytule i ewentualne niepowodzenie na pewno ich zaboli. Ja też po cichu liczę, że mój pierwszy medal od razu będzie miał złoty kolor. Dlatego trzeba zdobyć trzy punkty, a później będziemy nasłuchiwać wieści z Poznania – tłumaczy Wlazło.

W stolicy Wielkopolski Lech zagra z Legią Warszawa. Tylko porażka stołecznej drużyny sprawi, że los mistrzowskiego tytułu będzie leżał wrękach Żółto-Czerwonych.

– Z tego co wiemy, kibice i piłkarze Lecha Poznań zrobią wszystko, aby mistrz Polski nie obronił tytułu na ich stadionie. Starcia z Legią dla mieszkańców Poznania to spotkania innego gatunku – zaznacza Wlazło.

Wiadomo już, że spotkanie z Wisłą Płock obejrzy komplet publiczności. Biletów w kasach nie ma już od poniedziałku. Na stadionie miejskim w Białymstoku padnie absolutny rekord frekwencji w obecnych rozgrywkach.

– Każdy zawodnik uwielbia grać na stadionie wypełnionym po brzegi. Cieszymy się, że kibice są z nami do końca. Nie pozostaje nam nic innego jak wykonać plan i ich nie zawieść. Wiadomo jednak, że nie wszystko zależy tylko od nas – kończy 28-letni piłkarz.

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.



Source link

Leave a Reply

Top